Costa Smeralda nie potrzebuje podkręconych zdjęć. Jasne dno, granitowe skały i czysta woda wystarczą. Te same zatoki potrafią wyglądać inaczej rano, w południe i przed zachodem słońca. Dlatego szkoda zaliczać je jedna po drugiej w pośpiechu.
Alghero leży po drugiej stronie wyspy i od razu zmienia charakter podróży. Zamiast plaż pojawiają się mury, bastiony, stare ulice i katalońskie wpływy, które nadal widać i słychać w mieście. Najpierw natura, później historia, a na koniec wieczór na promenadzie.
Sardynia jest włoska, ale po swojemu. Nie trzeba tego rozumieć pierwszego dnia. Po kilku zaczyna być jasne, co mam na myśli.
„Do Spiaggia del Principe wchodzę od strony gaju. Główne wejście jest zatłoczone, a ścieżką między jałowcami dojdziesz w dwadzieścia minut do miejsca, w którym jest tylko piach, granit i cisza."



To wariant podstawowy. Kolejność może się zmienić ze względu na pogodę, dostępność miejsc i tempo grupy.
Sardynia jest jednym z pięciu Niebieskich Stref świata. Miejsc, gdzie ludzie żyją najdłużej. W Ogliastrze przypada tam najwięcej stulatków na tysiąc mieszkańców w Europie.