Apulia ma inne światło, inną architekturę i kuchnię, która nie potrzebuje wielu sztuczek. W Alberobello zobaczymy trulli: kamienne ściany, stożkowe dachy i całe ulice zbudowane w sposób, którego trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem.
Lecce odpowiada barokiem. Rzeźbione fasady są tak pełne detali, że za drugim spojrzeniem zwykle widać coś, czego nie zauważyło się za pierwszym. Polignano a Mare stoi nad klifem. Wąska uliczka potrafi nagle otworzyć widok na Adriatyk i małą zatokę w dole.
I jeszcze jedzenie: orecchiette, oliwa, warzywa, ryby. Kilka dobrych składników i niewiele kombinowania. Apulia właśnie taka jest. Konkretna, ciepła i bardzo własna.
„W Polignano schodzę na plażę Lama Monachile o siódmej rano z kawą na wynos. Klify świecą pomarańczem, woda jest szmaragdowa, a jedyne kroki to Twoje."



To wariant podstawowy. Kolejność może się zmienić ze względu na pogodę, dostępność miejsc i tempo grupy.
W Alberobello jest ponad 1500 trulli. Ich stożkowe dachy powstały, bo w XVII wieku podatek płacono od trwałych domów. Dach na sucho można było szybko rozłożyć przed poborcą.